Czy zadbana znaczy pomalowana?

Wiele razy mój Luby zwraca uwagę na inne pomalowane panie i mówi, że są zadbane. Ja osobiście się nie maluje, to znaczy tylko na jakieś okazje albo jak widzę, że na prawdę strasznie wyglądam. Jednak czy na prawdę zadbana kobieta musi być pomalowana?

Trzeba się malować?

Ja podchodzę z dystansem do mocno pomalowanych kobiet. Może źle robię, bo się zamykam przed nimi. A to wcale nie muszą być złe osoby. Zresztą sama mam wiele koleżanek, które się bardzo mocno malują, czasami aż nie widać faktury skóry. Nie wiem dlaczego mnie tak od nich odpycha, od kobiet mocno malujących się. Może uważam się za gorszą, że się nie maluje? Albo że gorzej przy nich wyglądam. No oczywiście, że gorzej, bo mi widać każdą krostkę i przebarwienie, a one mają gładką i piękną twarz. Ale w końcu po to się Drogie Panie malujemy.

Jednak, czy to właśnie makijaż jest oznaką zadbania o siebie? Czy na prawdę trzeba nakładać na siebie 5 milimetrów tapety, żeby zostać uważaną za zadbaną. Ja muszę z tym polemizować, bo ja nie lubię się malować. A może wystarczy tylko brak pryszczy, trochę pudru i tusz do rzęs? Co Wy na to Kobietki?

2 Dzień Walki z Pryszczami

Było gorzej niż pierwszego dnia. Głównie ruszałam strupki, które mnie strasznie denerwują. A pod jednym z nim była ogromna krostka, której nie mogłam nie wycisnąć… A więc razem zrobiłam 60 squatów, co odpowiada 6 krostkom/strupom. Ale twarz już wygląda trochę lepiej. W szczególności czoło, chociaż mam grzywkę i ciągle mi się tam robią nowe, ale nie drapie, więc wygląda to znośnie.

 

AnnMema

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s